W meczu 26. kolejki Betclic 3. ligi ulegliśmy Wiśle II Kraków 0:1. Spotkanie od pierwszych minut dostarczyło wielu emocji, a jego przebieg w dużej mierze ukształtowały wydarzenia z początku rywalizacji.
.
Już w 2. minucie stworzyliśmy pierwsze zagrożenie pod bramką rywala. Po podaniu Błażeja Radwanka w dobrej sytuacji znalazł się Adam Cytacki, który próbował przelobować wychodzącego z bramki Kamila Brodę, jednak golkiper gości zachował czujność i skutecznie interweniował. Kluczowy moment nastąpił w 4. minucie. Remigiusz Szywacz sfaulował zawodnika wychodzącego na sytuację sam na sam, za co arbiter ukarał go czerwoną kartką. Od tego momentu musieliśmy radzić sobie w osłabieniu. Goście szybko wykorzystali przewagę liczebną i objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony i zgraniu piłki w pole karne, Dawid Gap z bliskiej odległości skierował ją do siatki.
.
Mimo trudnej sytuacji nie oddawaliśmy inicjatywy. W 14. minucie ponownie groźnie zrobiło się po akcji Adama Cytackiego. Najpierw efektownie minął on rywala głową, a następnie oddał strzał, niestety niecelny. Do końca pierwszej połowy staraliśmy się szukać swoich szans, jednak gra koncentrowała się głównie w środku pola.
.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Grając w osłabieniu, próbowaliśmy ofensywnych akcji, a jedną z okazji był strzał głową Błażeja Radwanka. Goście także mieli swoje sytuacje – bliski szczęście był między innymi Dawid Gap, ale z niewielkiej odległości nie trafił w bramkę. Najwięcej emocji przyniosła końcówka spotkania. Po zagraniu ręką Patryka Wiszniowskiego w polu karnym, sędzia wskazał na jedenasty metr. Karol Tokarczyk nie wykorzystał jednak rzutu karnego, świetną interwencją popisał się Patryk Pietruszewski. W końcowych minutach próbowaliśmy jeszcze odwrócić losy meczu, mimo to nie udało się doprowadzić nawet do remisu.
.
Pomeczowa konferencja przyniosła komentarz trenera Radosława Jacka: Nie ukrywajmy, na cztery mecze u siebie po zimie, trzy oddajemy praktycznie bez walki. Pogoń-Sokół Lubaczów to nasze prezenty, Podlasie to czerwona kartka w 19. minucie, a Wisła to z kolei czerwona kartka już w 4. minucie. Uważam, że ciężko oceniać przebieg meczu, kiedy takie sytuacje mają duży wpływ na jego obraz. Cokolwiek bym dziś nie powiedział, na pewno nie będzie to nic, co mogłoby nas obronić, bo przede wszystkim nie bronimy się na boisku.
.
Wiślanie Skawina – Wisła II Kraków 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Gap 10′.
Wiślanie: Pietruszewski – Stachera (65′ Szkitun), Zięba, Dynarek (65′ Marszalik), Morawski, Kłos – Cytacki (78′ Sowa), R. Szywacz, Gądek (65′ Wiszniowski), Gut – Radwanek (78′ Banik).
Wisła: Broda – Chmiel, Skała, Woś, Wiśniewski (46′ Prochwicz) – Daczewski – Gap (84′ Bugaj), Olejarka, Kościelniak (67′ Rodado), Ziarko (16′ Kaczówka) – Tokarczyk.
Sędziował: Hubert Chmura (Zamość). Żółte kartki: Wiszniowski – Wiśniewski, Kościelniak, Kaczówka, Olejarka, Chmiel, Bugaj. Czerwona kartka: R. Szywacz (4′, faul). Widzów: 500.
.
Działalność Klubu Wiślanie Master Way Skawina jest możliwa dzięki współpracy z Miastem i Gminą Skawina, wspólnie promując sport i aktywny styl życia. Razem dążymy do tworzenia lepszych warunków dla rozwoju sportowców i pasjonatów aktywności fizycznej.